spółpraca międzynarodowa jest jednym z najważniejszych czynników rozwoju giełd papierów wartościowych przynajmniej w dwóch obszarach: pozyskiwania inwestorów i wspierania umiędzynarodowienia biznesu. Pozyskiwanie inwestorów będzie tym łatwiejsze, im lepsza będzie percepcja naszego kraju w środowisku międzynarodowym. Musimy mieć pełną świadomość, że inwestorzy zagraniczni podejmując swe decyzje porównują poziom ryzyka politycznego danego kraju z perspektywami rozwoju danej gospodarki. Konkurowanie w obszarze przyspieszenia rozwoju gospodarczego jest raczej niemożliwe z uwagi na stosunkowo wysokie koszty pracy, powinniśmy zatem się skoncentrować na obniżeniu ryzyka politycznego, przynajmniej w odniesieniu do bezpieczeństwa, stabilności i praworządności.

Pierwszy z tych obszarów jest kluczowy, bo każdy, kto przelewa swe pieniądze za granicę chciałby, aby były one jak najbardziej bezpieczne w czysto fizycznym znaczeniu tego słowa. Nasze położenie geograficzno-polityczne powoduje, iż zapewnienie bezpieczeństwa metodami czysto militarnymi byłoby niezwykle drogie, natomiast łatwiej i taniej można to osiągnąć poprzez działania dyplomatyczne. Dlatego tak ważne jest zbudowanie przyjaznych relacji z sąsiadami i z USA jako państwem, które w ostatnich dekadach było najlepszym gwarantem pokoju, a także z najważniejszymi dla nas organizacjami międzynarodowymi, tj. NATO i UE. Potrzebny do tego jest profesjonalny korpus dyplomatyczny, oraz ogólnie przyjazny sposób prowadzenia polityki zagranicznej. Bardzo często możliwe jest osiągnięcie bardzo dużych rezultatów przy bardzo niskich nakładach – przyjazne gesty i odpowiednia retoryka mogą przynieść bardzo dobre skutki.

Inwestorzy zagraniczni oczekują także stabilności politycznej – żeby nie było ryzyka, że każde wybory mogą się wiązać z diametralnymi zmianami w danym kraju, bo następcy będą chcieli wszystko zrobić inaczej. Budowaniu takiej stabilności służy przede wszystkim zacieranie różnic pomiędzy głównymi siłami politycznymi w sprawach ważnych, a decyzje w sprawach kluczowych powinny zapadać wręcz w ramach uzgodnień ze wszystkimi istotnymi siłami politycznymi. Takie prowadzenie polityki wewnętrznej pozwala postrzegać dany kraj jako obciążony relatywnie niskim ryzykiem, zasługujący na zainwestowanie pieniędzy.

Obniżaniu ryzyka politycznego służy też praworządność, tj. właściwe stanowienie i egzekwowanie prawa. Służyć temu by mogło wprowadzenie procedury stanowienia prawa opartej o wzorce znane z rynków rozwiniętych. Tam pierwszym krokiem jest analiza problemu, tj. weryfikacja, czy w danym obszarze potrzebna jest zmiana przepisów, a jeśli tak, to dlaczego i kierunkowo jak powinny wyglądać. Następnie powstaje projekt regulacji, którego nieodzownym elementem jest obszerna analiza (jakościowa i ilościowa) potencjalnych skutków wdrożenia tejże. Potem następuje okres poważnych konsultacji z wszelkimi zainteresowanymi, wyjaśnienie ich problemów i wątpliwości oraz dokonanie ewentualnych zmian w projekcie. Uchwalenie nowych przepisów wiązać się powinno z odpowiednio długim okresem vacatio legis (liczonym raczej w latach niż w miesiącach), aby umożliwić wszystkim stosunkowo łatwe dostosowanie do zmian. I wreszcie ostatnim etapem pracy legislacyjnej jest analiza ex post – czy opracowana wcześniej analiza skutków regulacji była trafna, a jeśli nie, to co należy zmienić w metodologii, aby uniknąć podobnych błędów w przyszłości. Tak przygotowane przepisy powinny być później egzekwowane możliwie sprawnie i bezstronnie przez możliwie niezawisłe i profesjonalne sądy.