ielka Brytania to drugi największy (po Niemczech) rynek eksportowy dla Polski. To nie tylko ogromny rynek zbytu dla zagranicznych inwestorów, którzy w Polsce produkują auta, sprzęt RTV/AGD i farmaceutyki, ale też dla firm z rodzimym kapitałem, które na potęgę eksportują tam żywność, materiały budowlane, stolarkę, meble, chemię i kosmetyki. Rynek brytyjski jest niesamowicie ważny dla polskiej gospodarki, bo Polska ma ogromną nadwyżkę handlową, przekraczającą 30 miliardów złotych rocznie. W zeszłym roku, wartość polskiego towaru eksportowanego do W. Brytanii wyniosła 52,6 miliardów złotych, natomiast Brytyjczykom udało się eksportować towar w wartości 20,3 miliardów złotych do Polski.

Czy jest ryzyko, że po Brexicie handel może być zagrożony?

Brytyjczycy produkują za mało i są zmuszeni do importowania towarów. Dobrze idzie im eksport usług – przede wszystkim usług finansowych, ale ich przemysł nie zaspakaja wewnętrznych potrzeb, a w handlu towarami mają ogromy deficyt (sięgający 125 miliardów funtów). Nadwyżka handlowa w usługach (90 miliardów funtów w 2016 r.) pomaga, ale nie do końca. Nie sądzę, że Brexit zmusi ich do jakiegoś renesansu przemysłowego. Dalej będą importować auta, żywność, meble i sprzęt elektroniczny. Pojawią się jedynie pytania – skąd i za ile?

Jeśli okaże się że dojdzie do 'twardego Brexitu' i W. Brytania znajdzie się poza jednolitym rynkiem i unią celną, dla polskich eksporterów pojawią się dodatkowe trudności. Będzie więcej formalności na granicy, spowodowanych min. wprowadzeniem cła (typowo ok. 10 proc.-15 proc.). Funt z pewnością nie ulegnie wzmocnieniu; dziś kosztuje 4.70zł; przed referendum był 5.72zł. Dla polskiego eksportera oznacza to mniejszą o ok. 17 proc. marżę.

Czy nadal się opłaca?

Biorąc pod uwagę, że polski eksport do Wielkiej Brytanii nadal rośnie – już nie w tempie dwucyfrowym, ale o 5,7 proc. (najnowsze dane ZUSowskie z maja 2017r.) to można sądzić, że jednak dalej polscy eksporterzy zarabiają na tamtym rynku.

Trzeba pamiętać, że nasi konkurenci w strefie euro będą mieli te same problemy. Na szczęście polska waluta i gospodarka są nadal bardziej konkurencyjne. Polskie produkty nadal będą tańsze niż te z Niemiec, Francji, Holandii czy Skandynawii. Brexit więc może być szansą, aby polskie produkty mogły wyprzeć te ze strefy euro, które staną się za drogie dla brytyjskich konsumentów. Jednak polscy eksporterzy muszą się starać lepiej zrozumieć specyfikę rynku brytyjskiego, szczególnie po zmianach, jakie nadejdą po Brexicie.