becnie nasz kraj wykonuje aż 25 proc. przewozów kabotażowych w Europie, dla porównania drugie miejsce – z udziałem 11 proc. – zajmuje Holandia. Polscy przewoźnicy drogowi są aktywni na rynku przewozów kabotażowych w Unii Europejskiej, dlatego przewoźnicy i władze państw, na terenie których wykonywany jest kabotaż, podjęli działania mające na celu ograniczenie udziału podmiotów polskich w funkcjonowaniu na swoich rynkach.

W ramach prób ograniczania udziału przewoźników z państw Europy Środkowo-Wschodniej, a w szczególności z Polski, w przewozach kabotażowych, w styczniu tego roku 9 państw europejskich podpisało tzw. Porozumienie Paryskie – „Sojusz Drogowy”.

Polska bardzo krytycznie ocenia te działania. W ocenie Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa „Sojusz” jest zapowiedzią dążeń do pogłębiania różnic na rynku przewozów drogowych i usankcjonowania praktyk protekcjonistycznych na poziomie prawa unijnego, stosowanych dotychczas jedynie przez niektóre państwa członkowskie. Trzeba to jasno powiedzieć: tzw. Sojusz Paryski niszczy równowagę na rynku transportowym i jest zaprzeczeniem fundamentalnych zasad funkcjonowania UE. Tworzone przez państwa członkowskie bariery administracyjne zagrażają jednolitemu rynkowi transportowemu Wspólnoty.

Resort infrastruktury rozumie doskonale zagrożenia i wyzwania dla branży transportu drogowego, wynikające z trudnej sytuacji polskich przedsiębiorców po wprowadzeniu przez m.in. Niemcy, Francję, Włochy i Austrię zmian w prawie.

W związku z sytuacją na europejskich rynkach transportu drogowego, sporządzony został raport przez niezależnych ekspertów z trzech krajów – Polski, Francji i Austrii, pod auspicjami Instytutu Transportu Samochodowego. Zawiera on ocenę wpływu regulacji UE, wprowadzających przepisy dotyczące delegowania pracowników do transportu drogowego. Wykazuje on w dobitny sposób, poprzez porównanie danych z różnych krajów europejskich i prognozowanie zmian w potokach towarów po wprowadzeniu nowych regulacji w transporcie drogowym w niektórych krajach, że tendencyjne wprowadzanie przepisów ograniczających swobodę działalności gospodarczej doprowadzi do fragmentaryzacji rynku transportowego w Europie. Z raportu wynika, że prawie 62 proc. rynku przewozowego UE należy do 5 państw, przy czym Niemcy zajmują dominującą pozycję. W 17 państwach UE płaca minimalna jest dużo niższa niż minimalny poziom wynagrodzenia przyjęty w niemieckiej ustawie MiLoG, a tzw. dumping socjalny służy jedynie jako pretekst, mający na celu obronę pozycji konkurencyjnych i budowę Europy dwóch prędkości.

Kwestie socjalne w transporcie oraz procedowane przez Komisję Europejską inicjatywy drogowe to stały punkt w rozmowach Ministra Andrzeja Adamczyka z jego odpowiednikami z innych państw członkowskich oraz w rozmowach z Komisarz ds. Transportu Violetą Bulc. Polski rząd konsekwentnie realizuje strategię, której celem jest ochrona polskiego sektora transportowego, w tym polskich firm z tej branży.

Wnioski z raportu zostaną wykorzystane w negocjacjach nt. rozwiązań prawnych przygotowywanych przez Komisję Europejską (m.in. dyrektywy o delegowaniu i inicjatyw drogowych, znanych wcześniej jako „pakiet drogowy”).