ak wynika z informacji Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL, szereg koncernów motoryzacyjnych przygotowuje się do wypuszczenia na rynek samochodów dostawczych i ciężarowych wyposażonych w napęd elektryczny. Firma Elona Muska ma wkrótce zaprezentować napędzaną prądem ciężarówkę, która przejedzie do 480 km na jednym ładowaniu. Inny, tym razem niemiecki koncern, już w zeszłym roku pokazał elektryczny samochód ciężarowy, który ma dysponować zasięgiem 200 km. Ford zaprezentował niedawno prototyp Transita w wersji plug-in hybrid. Na rynkowy debiut oczekują także inne elektryczne modele. Póki co jednak, jak wynika z przygotowanego przez PSPA katalogu pojazdów elektrycznych, udostępnionego pod adresem www.elektromobilni.pl, w stałej ofercie na polskim rynku dostępne są tylko dwa dostawcze pojazdy w pełni elektryczne.

Rozwój rynku dostawczych i ciężarowych pojazdów niskoemisyjnych wynika oczywiście z ogólnoświatowego trendu, ale jest to także odpowiedź koncernów motoryzacyjnych na potrzeby firm świadczących usługi w branży TSL. Negatywny wpływ na środowisko to bowiem główna przyczyna wprowadzania ograniczeń zanieczyszczeń generowanych przez samochody transportowe w transporcie miejskim. Pierwsze były Rzym i Londyn. Do grona proekologicznych miast dołączyły także: Oslo, Amsterdam i Paryż. Choć w Polsce nie powstała jeszcze ani jedna strefa niskoemisyjna (w Europie funkcjonuje ich 200), polskie firmy nie zamierzają tylko biernie się przyglądać. Monitorujemy rozwój polskich firm logistycznych w ramach best practice, gdzie mamy przykłady realizacji dystrybucji towarów za pomocą pojazdów zasilanych skroplonym gazem ziemnym CNG, m.in. w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. Ekologiczne pojazdy, które mają znacznie zmniejszoną emisję, zarówno cząstek stałych, jak i dwutlenku węgla, wykorzystywane są zarówno do realizacji dostaw B2C, np. w ramach home delivery, jak i B2B, np. w dostawach do najbardziej prestiżowych galerii handlowych. Obserwujemy też, że przypadku niektórych klientów udział realizowanych przez te firmy dostaw w oparciu o paliwa alternatywne osiągnął już 20 procent. W zakresie skroplonego gazu ziemnego jedna z polskich firm, która jest liderem niskoemisyjnej logistyki, planuje testy pojazdu napędzanego LNG na trasie Warszawa-Poznań dla jednego ze swoich klientów.

Polskie firmy pozytywnie wyróżniają się na tle międzynarodowych gigantów logistycznych operujących na terenie naszego kraju. Większość z nich tylko deklaruje zainteresowanie pojazdami elektrycznymi, a ich flota pojazdów na gaz w Polsce, w odniesieniu do potencjału firm, nie imponuje. Globalnie wygląda to lepiej. W zeszłym roku, pojazdy niskoemisyjne jednej z największych na świecie firm kurierskich stanowiły ok. 19 proc. floty. Obecnie amerykańska spółka zarządza flotą składającą się z ponad 8300 pojazdów zasilanych paliwami alternatywnymi lub wykorzystującymi zaawansowaną technologię. Liczba samochodów na CNG zwiększa się także we flocie jednej z niemieckich spółek zajmujących się przesyłkami kurierskimi i spedycją. Warto wspomnieć, że w ramach krajowego systemu logistyki miejskiej, francuski oddział tej firmy wprowadził w 2016 r. zrównoważony program dostaw, który skupia się wokół 15 największych miast we Francji. Podobne programy będzie można realizować także w Polsce, ale dopiero po rozwinięciu infrastruktury. Obecnie na terenie kraju funkcjonuje 27 stacji tankowania CNG. Ma to zmienić Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych, którą PSPA opiniowało. Do 2020 r. liczba stacji ma wzrosnąć do 70.